Witaj na blogu prowadzonym przez Sebana. Spisuję tutaj swoje uwagi na różny temat. Przeważają tematy związane z Internetem, popieranymi przeze mnie rozwiązaniami dotyczącymi wykorzystania komputerów, oraz kilka innych. Przeczytasz tu również recenzje książek IT.

Perfidna propaganda?

14 września 2005 | Klucze: Ogólne
Dodaj komentarz. trackback

Jakoś tak przypadkiem przeglądając stronę główną Joggera moje oko zatrzymało się na tekście traktującym o programie Gadu-gadu. Kilka dni temu również czytałem taką notke o pojawieniu się wersji 7.0 wyżej wymienionego programu. Tym razem nie zdziwiłem się gdy spostrzegłem, że napisała to ta sama osoba. Tym razem osoba owa - Maciekw, opisała niedociągnięcia i braki wersji 7.0. Przyznaje, że wypunktowanie błedów raczej szczegółowe. Sama lista zakończona jednak pozytywnym akcentem
Jak widać, lista ta jest bardzo długa ( zawiera aż 17 pozycji), jednak, miejmy nadzieję, że błędy te w następnej kompilacji Gadu-Gadu zostaną poprawione. Oby!
Oczywiście przypomniał mi się changelog GG na którym czytałem w opisach kolejnych wersji: wysępuje błąd X, błąd X nadal występuje, błąd X występuje, ale znamy już jego przyczynę, błąd X został nareszcie usunięty. Jeśli coś pomyliłem autorół wyżej wymienionego programu przepraszam. Co mnie jednak zdziwiło najbardziej w dzienniku gadu-gadu.jogger.pl to nie tytuł co sama treść tego dziennika. Wszystkie wpisy traktują o wyżej wymienionym programie, jego zaletach, wspólpracy z innymi firmami oferującymi podobne usługi lub pomaganiu PCK. Pomimo wiadomości o niedociągnięciach jakoś nie da się zauważyć krytki programu. No przecież i tak te błędy zostaną poprawione. Niestety nie czytałem wszystkich komentarzy do wpisów, a jest ich troszkę. Ale nie liczyłbym na odpowiedź autora w komentarzu do swoich notek. Mnie ciekawi jedno, czy autor napisał wszystkie dotychczasowe wpisy poprzez www czy dzięki wyżej wymienionemu programowi.
Z drugiej strony to miło wiedzieć, że osoby przesiąknięte GG, a za taką uważam autora, dostrzegają nową jakość bloga jaką oferuje jogger.pl. Oczywiście nie mam nic przeciwko autorowi, ani zawartości jego joggera. Cała sytuacja mnie trochę bawi i chyba więcej dziwi.

KOMENTARZE