Witaj na blogu prowadzonym przez Sebana. Spisuję tutaj swoje uwagi na różny temat. Przeważają tematy związane z Internetem, popieranymi przeze mnie rozwiązaniami dotyczącymi wykorzystania komputerów, oraz kilka innych. Przeczytasz tu również recenzje książek IT.
Samsung X-160
01 października 2006 | Klucze:
2 komentarze. trackback
Moja matula dorobiła się nareszcie nowego telefonu. Wybór padł na Samsunga X-160. Taki chyba typowy kobiecy telefonik, z klapeczką, możliwość wybrania koloru, normalnie pasuje do torebki jak to mama powiedziała. Co do wyglądu telefonu to nie mogę mu nic osobiście zarzucić, wygląda ładnie. Jest lekki (77 g), i dość mały (85x43.5x19.8 mm). Bordowy z czarnym ,,ornamentem" na przodzie klapki.

Wyświetlacz jest duży i dobrze widoczny, nie powinno być kłopotów z odczytaniem czegokolwiek z wyświetlacza. Rozmieszczenie klawiszy jest dość intuicyjne, ale klawisz "C" umieszczony zaraz pod klawiszami sterującymi często zdarza mi się wdusić go przypadkiem. Telefon potrafi obsługiwać Jave, pracować z GPRS, robić za budzik, prosty organizer i na tym się chyba jego ,,bajery" kończą. Telefon posiada 1 MB pamięci wewnętrznej - mamie starszy. Menu telefonu wydaje mi się dobrze zorganizowane jako struktura. Ale czasem by coś zrobić trzeba się troche nastukać klawiszami, to może zmylić człowieka, który jest troche na bakier z elektroniką np. moja mama. Jakość dzięków jakie są standardowo jest kiepska. Właściwie telefon piszczy, piszczy wydając z siebie dźwięki mające być melodyjką. Fajnym pomysłem wydaje mi się zaślepka przy złączu do ładowarki, ale i tu można by poprawić Samsunga. Zaślepka wydaje mi się zbyt krucha i przy otwieraniu jej można się bać, że się ją wyłamie. Gdy używa się pokrowca na telefon to ciężko jest ją wyjąć, a osoba z krótkimi paznokciami to już na pewno się przy tym zdenerwuje. Może wady, które opisałem nie byłyby tak dla mnie rażące gdyby nie to, że jestem tak przyzwyczajony do mojego Siemensa. :)
Nie jest to nic rewelacyjnego. Samsung X-160 jest to prosty, tani, telefon bez zbędnych bajerów. Można dzięki niemu spokojnie rozmawiać i o to właściwie chodzi.
KOMENTARZE
03 października 2006 | paula |
17 listopada 2006 | Kama |
