Witaj na blogu prowadzonym przez Sebana. Spisuję tutaj swoje uwagi na różny temat. Przeważają tematy związane z Internetem, popieranymi przeze mnie rozwiązaniami dotyczącymi wykorzystania komputerów, oraz kilka innych. Przeczytasz tu również recenzje książek IT.

GTD według mnie

02 stycznia 2007 | Klucze: linux
4 komentarze. trackback

Jakiś czas temu postanowiłem, że zacznę zmieniać swoje życie. Przemian jest wiele i cały czas mają miejsce, ale nie o wszystkich będę tu pisał. W połowie grudnia ubiegłego roku zauważyłem, że jestem mimo wszystko niekonsekwentny i cholernie źle zorganizowany. Dlaczego mimo wszystko? Zawsze uważałem, że jestem dobrze zorganizowany i radzę sobie z życiem. Nigdy się nie spóźniałem, nie zapominałem o ważnych wydarzeniach ... Jednak uświadomiłem sobie jak wiele czasu tracę podczas pracy, czy nawet w domu. Jak często musiałem wstawać odchodzić od komputera bo czegoś zapomniałem z pokoju obok. Uznałem, że tego za wiele!

Już wcześniej używałem kalendarza w formacie iCalendar. Zapisywałem w nim informacje kiedy mam z kim spotkanie, kiedy jestem w szkole. Wiedziałem kiedy będę zajęty, co będę robił, kiedy mam czas by iść z kumplem na piwo, ale brakowało tam szczegółowych informacji. Najpierw zacząłem próbować z ,,żółtymi karteczkami Gnome", jednak one wydały mi się niepraktyczne i szybko przestałem ich używać. Zaraz potem zainstalowałem Tomboy, program do tworzenia krótkich notatek z możliwością wyróżniania WikiSłów. Zapisywałem tam notatki, ale nie specjalnie przywiązywałem do tego rolę. W sieci czytałem opinię bodajże Bartłomieja Dymeckiego, że lepiej jest zapisywać w formie papierowej. Tego również spróbowałem, faktycznie uważam, że papier jest lepszy! Zainteresowałem się również GTD, sama idea mi się spodobała. Próbowałem wielu programów wspomagających GTD, mam różne opinie na ich temat. Mi szczególnie przypadł do gustu Tracks. Po wypróbowaniu kilku programów przypomniałem sobie o Tomboyu i dobrze się stało.

Tomboy GTD

Wstukałem w Google szybko odpowiednie hasełko i okazało się, że nie ja pierwszy wpadłem na ten pomysł. Uznałem, że u mnie nazwy kontekstów rozpoczynać się będą od słowa At np. AtKomputer (mało to po polsku), ale rozważam powrót do tytułów w stylu @Komputer. Każde zadanie to akcja np. posprzątaj pokój (ład i porządek wokół mnie to kolejna zmiana którą wprowadzam). Zadanie opisuje czasem w dłuższy sposób, ale zawsze staram się nazwać notatkę-zadanie jak najkrócej, w opisie używam trybu rozkazującego, czasem zamieszczam również informacje do którego kontekstu akcja należy. Zbiór akcji (zadań) to projekt. Projekty nazywam wielkimi literami np. SESJA. Notatką-centrum jest INBOX, zapisane w niej mam akcje, projekty i konteksty. Rozważam porzucenie pomysłu z notatką INBOX ponieważ Tomboy daje możliwość oglądania wszystkich zapisanych notatek. Używam już tego systemu od pewnego czasu i póki co się sprawdza i mi pomaga.

Papier ponad wszystko

Jednak co gdy nie jestem przy swoim komputerze? Papier i coś do pisania, to jedyne rozwiązanie jak dla mnie w tej chwili. Używam do tego małych kartek (podobnych to tych żółtych samoprzylepnych) sprzedawanych w grubych bloczkach. Zapisuję sobie na niej najważniejsze zadania na kolejny dzień. Wykonam zadanie - skreślam je.
Dziś zapiszę tam kilka zadań na jutro. Mam nadzieję, że wszystkie będą skreślone do wieczora ;-)

Uzupełnienie

Kilka adresów, które mi się przydały


KOMENTARZE

02 stycznia 2007 | novalee |

A do zazrądzania czasem nie wystarczą: tablica korkowa nad biurkiem plus jakieś karteczki kolorowe? u mnie działa ;-D

02 stycznia 2007 | seban |

Masz rację, wystarczą. Ale nie mam tablicy. :-)

02 stycznia 2007 | novalee |

To polecam takową. Do kupienia w sklepach papierniczych. KOszt takiej większej to około 30 zł, do tego jeszcze tylko potrzeba kolorowych pinezek i już wszystko jest gotowe ;-D

03 stycznia 2007 | Bellois |

Aj także przeszedłem ostatnio na GTD :-) I też przygotowuję wpis na tem temat. Tak więc moje stare metody opisane w "Jak skutecznie zarządzać czasem?" już mnie nie dotyczą :D