Witaj na blogu prowadzonym przez Sebana. Spisuję tutaj swoje uwagi na różny temat. Przeważają tematy związane z Internetem, popieranymi przeze mnie rozwiązaniami dotyczącymi wykorzystania komputerów, oraz kilka innych. Przeczytasz tu również recenzje książek IT.

Wiadomości

10 października 2007 | Klucze: Ogólne
2 komentarze. trackback

Dawno nic nie napisałem. Rutyna pisania całkiem zanikła, ale mam dobre (tak mi się zdaje) usprawiedliwienie. W moim życiu wiele się zmieniło ostatnio. Mam nadzieję, że to trwałe zmiany popychające mnie w dobrym kierunku. Przechodzę prawie do sedna sprawy.

30 lipca byłem na rozmowie kwalifikacyjnej w pewnej wrocławskiej firmie, wszystko poszło ładnie (tak mi się zdawało). Wracałem pociągiem do domu, do Inowrocławia. Przedział był pełen. Dwie zakonnice, trzy inne kobiety i ja. Pociąg jechał idealnie, szybko, bez opóźnień, byłem pewien szybkiego planowego powrotu do domu. Tuż za Mogilnem, kilkanaście kilometrów od domu zdarzył się wypadek i pociąg przestał tam w sumie dwie godziny. W czasie rozmów z moimi towarzyszkami postoju wyszło, że zakonnice jadą do Inowrocławia, pozostałe panie do Trójmiasta. Z jedną szczególnie zamieniłem więcej słów. Porozmawialiśmy trochę o Trójmieście, o tym jakie ceny mieszkań tam są, że to bardzo przyjemne miejsce do życia, studiowania i pracy. Wygadałem się mojej rozmówczyni, że Trójmiasto zawsze mi się podobało i chciałbym tam mieszkać, ale teraz zapewne przeniosę się do Wrocławia, bo tam praca ... Miła pani powiedziała tylko, że jeszcze nic straconego. Jakże prorocze okazały się jej słowa, wtedy tak nierealne, a teraz ... teraz to prawda. Od trzech tygodni mieszkam i pracuję w Trójmieście. Przeprowadzka była jedynym powodem dla którego ostatnio nic nie pisałem. Teraz pracuję w firmie Implix jako młodszy programista aplikacji internetowych. W praktyce zajmuję się rozwijaniem produktów firmy opartych o framewrok Ruby on Rails. Dziś poznałem Trójmiasto z bardziej sportowej strony. Wracałem kolejką z pracy (Gdynia Orłowo) do domu (Gdańsk Oliwa) razem z grupką kibiców Arki Gdynia. Robili trochę hałasu. Z tego co się orientuję to mecz z Lechią zakończył się bezbramkowym remisem. Ciekawe co jeszcze mnie tu czeka.


KOMENTARZE

11 października 2007 | JOUKI |

Oliwa? No proszę. Ma luba wynajmuje mieszkanie na Żabiance dlatego przez Oliwę często dreptam będąc w Gdańsku.

Z Lechistami jeszcze, jeszcze, ale z kibicami Arki to bym nie chciał jechać :) (Malbork trzyma się z Lechią)

11 października 2007 | Krystek |

Nieznane są koleje losu, ale dobrze gdy prowadzą do satysfakcjonujących nas rozwiązań. Udanego pobytu w Gdańsku.