Witaj na blogu prowadzonym przez Sebana. Spisuję tutaj swoje uwagi na różny temat. Przeważają tematy związane z Internetem, popieranymi przeze mnie rozwiązaniami dotyczącymi wykorzystania komputerów, oraz kilka innych. Przeczytasz tu również recenzje książek IT.
Leiningen, Clojure, przyszłość Ruby
28 marca 2012 | Klucze:
clojure,
programowanie,
ruby,
Techblog
3 komentarze. trackback
Nie kryję się z tym, że od jakiegoś czasu próbuję swoich sił przy nauce Clojure. Ostatnio próbowałem napisać swój pierwszy projekt z użyciem narzędzia Leiningen. Gdyby przyrównać go do rubiowego ekosystemu to jest to jakby połączenie Bundlera i rake. Ale właściwie chciałem napisać o czymś innym.
Jak można przeczytać w internecie Ruby 2.0 ma być nieco odchudzony. Sporo bibliotek ze stdliba ma być wyciągniętych do gemów, co mi się całkiem podoba. Tego typu zmianę przeszedł Clojure w wersji 1.3. Clojure normalnie jest rozpowszechniany w dwóch paczkach - clojure-main i clojure-contrib. Właśnie ten clojure-contrib przeszedł takie zmiany w wersji 1.3. Na przykład biblioteka clojure.contrib.math została wydzielona do clojure.math.numeric-tower i jest rozpowszechniana jako oddzielna "paczka".
A co to ma wspólnego z Leiningen? Otóż w pliku-manifeście (nie wiem czy to dobra nazwa) w grupie :dependencies wpisuje się: A w Ruby 2.0 mogłoby być coś takiego: Całkiem ładnie to wygląda, przynajmniej według mnie. Idea by Ruby nie ciągnął za sobą wielkiego ogona bibliotek, których i tak nie chcę używać wydaje mi się bardzo dobra i interesująca. Z drugiej strony może powstać małe dependency-hell, gdy jakieś gemy będą musiały robić sobie zależności do libów, które kiedyś były w standardzie.

